czwartek, 8 maja 2014

Pustelnik i GPS :-)

Pewnego dnia miałam jechać do innego miasta, by coś załatwić. Rano jako kartę dnia wyciągnęłam Pustelnika, nie byłam jakoś zachwycona. Jechałam do dużego miasta, którego nie znam. Nie wiedziałam gdzie znajduje się biuro, do którego miałam się udać. Musiałam "odpalić" GPS-a, by wiedzieć dokąd mam zmierzać. I tak z z mądrym urządzeniem, które wskazywało mi drogę przemierzałam pieszo ulice miasta. Nagle mnie olśniło! Zdałam sobie sprawę, że zachowuję się jak ten Pustelnik na karcie. Szukam czegoś, mam pewien cel, do którego zmierzam a drogę pokazuje mi GPS, który trzymam w ręce. "Oświetla" mi drogę, nakierowuje na cel, pokazuje rozwiązanie. W ten sposób latarnia zamieniła się w nawigację:))



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz